Pokochaj to, co robisz

Kiedy zaczynasz trenować, patrzysz na ciało jak na przedmiot, coś odrębnego od ciebie, rzecz, którą musisz mechanicznie pokierować. Wykonujesz ćwiczenie, by wpłynąć na muskulaturę, tak abyś w końcu zaczął wyglądać jak facet z okładki czasopisma.

Jednak ludzie ćwiczący przez długi czas i wyczekujący z niecierpliwością kolejnych treningów odnoszą się do swojego ciała w inny sposób. Wiedzą, jak sprawić, by wysiłek fizyczny przynosił radość – od pobudzenia w organizmie endorfin (substancji podobnych do opiatów) przez długodystansowca do wrażenia „napompowania” mięśni krwią u kulturysty.

Jedni mogą znajdować przyjemność w intensywnym skupieniu podczas wysiłku. Ćwiczenie to dobry sposób na ucieczkę po całym dniu bombardowania emailami, telefonami i kolejnymi kryzysami w pracy. Innym może odpowiadać poczucie dumy i zdyscyplinowania, kiedy rozpoczynają ćwiczenia z samego rana, gdy reszta świata jeszcze śpi.

Są w końcu sportowcy, którzy najbardziej uwielbiają współzawodnictwo, ten przypływ testosteronu, kiedy udaje się rozłożyć przeciwnika na łopatki. Znakomitym przykładem sportowca, który uwielbia to, co robi, jest Michael Jordan. Większość sportowców, podpisując kontrakty, musi zastrzec, że nie będą uprawiali sportu poza treningami i zawodami. W końcu jeśli gracz ucierpi podczas towarzyskiego meczu, oznacza to wielomilionową stratę dla zespołu. Ale Jordan zastrzegł w umowie, że kocha to, co robi, i będzie mógł grać w każdym miejscu i o każdej porze. Cały czas musiał zaspokajać swoją potrzebę rywalizacji, nawet jeśli wiązało się to z ryzykiem kontuzji.

Nieważne, co ćwiczysz – jeśli uwielbiasz swój sport, bez niego będziesz czuł się źle.

Tylko jak przejść z siedzącego trybu życia do wysokiej aktywności sportowej? Skoro czytasz ten artykuł, to możliwe, że wysiłek fizyczny niespecjalnie cię dotychczas interesował. A jeśli już zaczynałeś się ruszać, to zdecydowanie najlepiej czułeś się po rzuceniu tego – ból mięśni mijał, znów mogłeś jeść swoje ulubione przysmaki i nadrabiałeś zaległości w telewizyjnych serialach, które to luki pojawiły się z powodu nieszczęsnych wypadów na siłownię.

W kolejnych artykułach przedstawię strategie, które pomogą ci w utrzymaniu motywacji, tak byś we własnym kontrakcie treningowym też mógł wpisać klauzulę: „kocham to, co robię”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *